We wrześniu podzieliłam się z Wami spostrzeżeniami po skończeniu pierwszego opakowania suplementu Merz Special. Zachęcam do przeczytania tego wpisu. Z regularnością zażywania tabletek z drugiego opakowania było różnie, było to spowodowane głównie dalszą tułaczką od lekarza do lekarza, przez co koncentrowałam się na innych rzeczach i Merz po prostu zapominałam. Gdy sytuacja została opanowana, zostałam w końcu zdiagnozowana, odzyskałam spokój psychiczny (chyba nic gorszego jak przekonanie, że coś się dzieje, a lekarze łącznie i aparatura jak tomograf nie widzą przyczyny) i wróciłam do wzmacniania włosów, paznokci i poprawiania stanu cery.
Paznokcie - pierwsze efekty zauważyłam już w trakcie pierwszego opakowania. Jak pisałam wcześniej, są mocniejsze, mniej się rozdwajają. Merz special spisał się świetnie.
Włosy jednak pozostały na niego obojętne. Tu jako wyjaśnienie przychodzi diagnoza lekarza - zapalenie tarczycy i związana z tym jej niedoczynności, a jednym z objawów mogą być właśnie nadmiernie wypadające włosy. Merz Special nie pomógł, bo i na tę przyczynę pomóc nie mógł, ale odkąd zażywam Euthyrox (od początku grudnia) widzę zdecydowaną poprawę ich stanu. Już po myciu nie wyciągam z wanny garści włosów, nie zbieram ich X razy dziennie z dywanika czy poduszki. Jeśli jednak Wasze włosy wypadają z innego powodu, Merz Special może przynieść porządane efekty.
Cera w gorszym stanie nie jest, delikatnie się poprawiła - jeśli coś się na niej pojawia, to nie jest to wielki ropny wyprysk, a raczej podskórna gulka, która po 2-3 dniach znika.
Z wyraźnego wzmocnienia paznokci niezmiernie się cieszę, bo przywiązuję do nich ogromną wagę, a krótkie paznokcie to dla mnie bardzo niekomfortowa sytuacja. Włosom pomogło co innego, a cera jest ładniejsza. Ogólnie odbieram Merz Special pozytywnie i jeżeli paznokcie ponownie zaczną żyć swoim życiem wiem po co sięgnąć.
Bardzo lubię merz special, mi akurat na włosy pomógł swojego czasu.
OdpowiedzUsuńJa tez bardzo lubie- właśnie kończę opakowanie. Co jakiś czas funduję sobie taką kurację.
UsuńTeż tak robię :))) ostatnio obkupiłam się na doz, bo był w promocji :D
UsuńKiedyś używala je moja babcia i efekt był super. Włosy odrastaly, paznokcie były jak skala :-)
OdpowiedzUsuńja obecnie jestem w trakcie kuracji lotionem i kapsułkami Vitapil :-)
OdpowiedzUsuńU mnie się nie sprawdzał :/
OdpowiedzUsuńMoje pazórki nie potrzebują wspomagaczy ale na cerę i włosy mogła bym wypróbować :)
OdpowiedzUsuńMoim paznokciom też przydałoby się takie wzmocnienie, jednak już więcej tabletek sobie nie dokładam ;)
OdpowiedzUsuńja pierwsze słyszę, może dlatego, że nie potrzebuję ;)
OdpowiedzUsuńSłyszałam o tym suplemencie, ale akurat jego nie próbowałam. Moje pznokcie mołyby się w sumie wzmocnić, ale nie narzekam.:)
OdpowiedzUsuńPrzyjaciółka mi właśnie ostatnio polecała :)
OdpowiedzUsuńciekawe czy na moje włosy by mi pomógł : )
OdpowiedzUsuń